Międzynarodowe Centrum Edukacji Montessori
Montessori
MENU
KONTAKT
Przedszkole Montessori

ul. Dzierzby 26/28
02-836 Warszawa

Tel. +48 516 104 432

E-mail: rekrutacja@mcem.pl

E-mail: biuro@mcem.pl

Szkoła Podstawowa Montessori

ul. Dzierzby 26/28
02-836 Warszawa

Tel. +48 516 104 432

E-mail: rekrutacja@mcem.pl

E-mail: biuro@mcem.pl

Liceum Montessori

ul. Dzierzby 26/28
02-836 Warszawa

Tel. +48 516 104 432

E-mail: rekrutacja@mcem.pl

E-mail: biuro@mcem.pl

MAPA

Maria Montessori – wyjątkowa kobieta, wyjątkowa i jakże aktualna myśl pedagogiczna

Anna Skórka

 

Maria Montessori, Włoszka, lekarka, pedagog, wyjątkowa kobieta. Swoimi dokonaniami zdecydowanie wyprzedziła epokę. Jej obserwacje, odkrycia i cała myśl pedagogiczna, choć powstały ponad 100 lat temu, są aktualne do dzisiaj. Na całym świecie powstają kolejne żłobki, przedszkola i szkoły, w których, w przygotowanym otoczeniu, pozwalamy dziecku, w myśl pedagogiki Marii Montessori, rozwijać własny potencjał. Dziecko staje się budowniczym Człowieka…

Kim była ta wyjątkowa kobieta?

Maria Montessori (1870 – 1953) żyła na przełomie wieków. By lepiej zrozumieć jej biografię warto nakreślić, choć pobieżnie, tło historyczne ówczesnych Włoch. W ojczyźnie Marii Montessori do głosu doszły wówczas ruchy wolnościowe i zjednoczeniowe. Po rewolucji przemysłowej do miast zaczęła napływać ludność wiejska. Panował optymizm. Dzieci były edukowane, choć nadal większość społeczeństwa była niepiśmienna. Rolą kobiety było przede wszystkim zajmowanie się domem, pracę zarobkową wykonywał mężczyzna. W takim właśnie domu przyszła na świat Maria Montessori – ojciec, urzędnik państwowy był zdecydowanym tradycjonalistą. Matka natomiast miała bardzo postępowe podejście do życia – była ogromnym wsparciem dla swojej córki i jej wyjątkowych, jak na tamte czasy, planów.

Po zakończeniu podstawowej edukacji, Maria Montessori postanowiła rozpocząć naukę w szkole technicznej, a następnie studia medyczne. Ojciec nie pochwalał tych decyzji, natomiast matka je popierała. Na medycynę dostała się, bo w dokumentach wpisała męskie imię Mario. Były to czasy, kiedy studiowali tylko mężczyźni. Ale Maria była przecież ponadczasowa. Jak wielkie było zdziwienie władz uczelni, gdy pierwszego dnia zajęć w progach stanęła kobieta. Jednak zanim uzyskała zgodę na studiowanie musiała odwiedzić wielu dostojników, w tym biskupa i papieża. Ten ostatni, mówiąc, że skoro coś jest dobre dla mężczyzn jest dobre i dla kobiet, otworzył przed Montessori drzwi uczelni. Okres studiów nie był dla Marii łatwy – miała ograniczone prawa. Jednak jej mowa magisterska przekonała nawet największych niedowiarków (w tym jej ojca), że poniesiony przez nią trud się opłacał. Zaczęto dostrzegać w niej wybitnego naukowca. Montessori rozpoczęła pracę w klinice przyuniwersyteckiej, gdzie zajmowała się dziećmi niepełnosprawnymi umysłowo i ich możliwościami edukacyjnymi. Obserwując dzieci, które z okruszków chleba tworzyły kuleczki, zrozumiała, że osoby z niepełnosprawnością nie potrzebują medycyny. Potrzebują edukacji. Montessori zaczęła zgłębiać dzieła Itarda i Seguina, wprowadziła pomoce pobudzające zmysły. Jej dzieci zdały egzamin państwowy lepiej niż dzieci „zdrowe”. W tym przełomowym momencie Maria Montessori stała się sławna. W jej głowie zrodziło się pytanie, co by się wydarzyło, gdyby metodę zastosować u dzieci zdrowych? Okazja pojawiła się dość szybko – w odnowionych slumsach, w dzielnicy świętego Wawrzyńca, Maria Montessori otrzymała zadanie stworzenia miejsca, gdzie mogłyby przebywać dzieci, pod nieobecność rodziców. Swój pierwszy Dom Dziecięcy otworzyła 6 stycznia 1907 roku. Tam dokonała odkryć, które stały się bazą jej myśli pedagogicznej. Zaczęły powstawać kolejne domy dziecięce. Montessori szkoliła nauczycielki, jeździła w różne zakątki świata, pisała książki. Wojnę spędziła w Indiach. Gdy wróciła do Europy, widząc ogrom zniszczeń, stworzyła swoje wychowanie do pokoju. Zmarła w Holandii, tam też znajduje się jej grób, na który zamiast kwiatów przynosi się muszle. Muszla jest bowiem doskonałym elementem natury. Tak właśnie Montessori postrzegała dziecko.

Jakich odkryć dokonała?

Montessori, poprzez wnikliwą obserwację dzieci, dokonała wyjątkowych odkryć, na których oparła swoją myśl pedagogiczną. Zauważyła, że dzieci uczą się przez działanie i zrozumienie (w ówczesnych szkołach na pierwszym planie było zapamiętywanie), do nauki potrzebują odpowiedniego materiału dydaktycznego, którym można manipulować. Dziecko potrzebuje doznań sensorycznych, by coś poznać i zrozumieć. Edukacja musi być dopasowana do dziecka, do jego faz rozwojowych. Dziecko uczy się wtedy, kiedy jest na coś gotowe. A jest gotowe, kiedy… jest gotowe. Nie potrzebuje też kar ani nagród.

Maria Montessori zauważyła, że wszystkie istoty ludzkie podlegają naturalnym prawom, które kierują rozwojem. Jednym z nich jest dziecięca konieczność pracy. Montessori uważała, że aktywność leży w naturze dzieci, ale ich praca jest zupełnym przeciwieństwem pracy dorosłych. „Dzieci pracują dla samego procesu, dorośli pracują, by osiągnąć efekt końcowy”. Dzieci wkładają w swoją pracę maksimum wysiłku i przez nią doskonalą siebie. W klasie Montessori działania dzieci nazywamy pracą.

Kolejnym odkryciem było spontaniczne powtarzanie – dziecko może wykonywać daną czynność wielokrotnie, bez znudzenia. Gdy w przygotowanym otoczeniu dziecko, będące w danej fazie wrażliwej, znajdzie materiał odpowiadający jego potrzebom i zacznie z nim pracować, osiąga maksymalny stopień koncentracji, zwany polaryzacją uwagi. W taki sposób dzieci uczą się najszybciej.

Po zaspokojeniu tych potrzeb dziecko, wg Montessori, osiąga normalizację, którą charakteryzuje umiłowanie porządku, pracy, ciszy oraz samodyscyplina. W rozumieniu Montessori dyscypliny u dzieci nie osiąga się nakazem czy przymusem. Dziecko kształtuje świadomą siłę woli i umiejętność decydowania o swoim zachowaniu. Ważnym odkryciem było również to, że dzieci najpierw zaczynają pisać a potem czytać, bo najpierw kodują (budują) słowa a dopiero później je dekodują (czytają).

Jakie otoczenie i jaki nauczyciel?

W metodzie Montessori otoczenie, w którym przebywa dziecko, jest celowe, a nauczyciel jest tłumaczem tego otoczenia. Nie możemy wymagać od dziecka, a nawet zachęcać go do samodzielności, jeśli otoczenie nie jest właściwie przygotowane. Za otoczenie jest odpowiedzialny dorosły. Klasa musi być miejscem przytulnym, miłym, ciepłym, zapewniającym swobodę oraz bezpieczeństwo. Wszystko musi być na wysokości dziecka – stoliki, półki z materiałem dydaktycznym, zlew w kuchni i łazience, itp. Zapewnione muszą być miejsca do pracy indywidualnej – zarówno przy stolikach jak i na podłodze. Materiał rozwojowy poprzez swoją prostotę, piękno, celowość i bycie odpowiedzią na potrzeby dziecka, materiał jest stale atrakcyjny.

Nauczyciel jest obserwatorem. Obserwacja pozwala poznać dziecko, dociec przyczyn określonych zachowań, odkryć potrzeby, by później móc na nie odpowiedzieć. Jeśli  nauczyciel siedzi w klasie z notatnikiem, obserwuje i coś zapisuje to tak naprawdę wykonuje najważniejszą pracę, jaką można wykonać w klasie Montessori. Nauczyciel jest przewodnikiem dziecka, stojącym z boku, nie nad dzieckiem… Cechuje się cierpliwością, spokojem, empatią, potrafi postawić jasne granice. Odpowiada na potrzeby dziecka, daje poczucie bezpieczeństwa, uczy a potem pozwala na samodzielność. Jest też szczery wobec dziecka.

Pedagogika Marii Montessori jest absolutnie ponadczasowa. Codziennie w naszej pracy obserwujemy chłonny umysł, fazy wrażliwe, kształtowanie samodyscypliny i niezwykłą samodzielność dzieci. Wszystko jest aktualne.

Piśmiennictwo:

  1. Maria Montessori: „Odkrycie dziecka”; Palatum, Łódź 2014
  2. Małgorzata Miksza: „Zrozumieć Montessori”; Impuls, Kraków 2014
  3. Maria Montessori: „Sekret dzieciństwa”; PWN, Warszawa 2018
  4. Paul Epstein: „Z notatek obserwatora Montessori w praktyce”; Impuls, Kraków 2014
Najbliższe wydarzenia
Aktualność
Organizacje i instytucje współpracujące